Postanowienia po nowym roku

Dla każdego weterana siłowni oczywiste jest, że największe oblężenie obiekty tego typu przeżywają 1.01. Później, z każdym kolejnym dniem i tygodniem robi się na nich coraz mniej ciasno. Nowy rok to dzień, w którym ludzie, którzy nie zafundowali sobie podczas sylwestra kaca rozpoczynają realizację swoich postanowień noworocznych.

U większości z nich jednak poziom ambicji znacznie przerasta poziom siły woli i jak tylko okaże się, że mimo wydania pewnej ilości pieniędzy na karnet na siłownię, gainery olimp lub inne preparaty wspomagające trening, mają do wykonania jeszcze mnóstwo pracy – rezygnują. Doświadczone oko weterana siłowni z łatwością jest w stanie rozpoznać takich, którzy nie będą w stanie regularnie ćwiczyć przez długi czas. Nie chodzi tu bynajmniej o ludzi grubych, chudych czy odznaczających się jakąkolwiek podobną cechą wyglądu. Wręcz przeciwnie – chodzi o uwarunkowania psychologiczne i to jak się na siłowni zachowują.

19941498020_e9acc59a22_k

Miejscem, w którym taki gość zaczyna swoją przygodę z siłownią jest zazwyczaj hurtownia odżywek, jeśli ma dużo pieniędzy – kupuje odżywki Biotech w absurdalnych ilościach i w równie absurdalnych ilościach spożywa je w pierwszych dniach treningowych. To pierwsza rzecz.

Kolejną jest tendencja do pouczania innych już podczas trzeciego – czwartego treningu. Skąd to się bierze – trudno powiedzieć, ale na sto procent jeśli stali bywalcy zauważą coś takiego, to nowemu na siłowni bardzo trudno będzie w przyszłości przeniknąć do ich środowiska i uzyskać jakąkolwiek pomoc. O wiele większe szanse ma na to, że stanie się obiektem licznych drwin, które będą trwać tak długo, aż zrezygnuje z treningów lub zmieni siłownię.

Po trzecie, nowi na siłowni często liczą ilość powtórzeń nie zwracając uwagi na technikę pół biedy, jeśli są na tyle spostrzegawczy, żeby zobaczyć jak dane ćwiczenie wykonują bardziej zaawansowani, lub są na tyle otwarci, żeby w przypadku wątpliwości kogoś spytać. Jeśli nie – znów zaczynają budzić ogólną wesołość stałych bywalców.

Po czwarte, osoby takie często nie potrafią się zachować. Nie odkładają ciężarów na miejsce, nie witają się po przyjściu (to naprawdę ciężkie przewinienie – ktokolwiek zapomni o zwykłym „cześć” po wejściu na salę ma zapewnioną opinię gbura na długo) albo nie używają ręcznika pozwalającego uniknąć zapocenia danego urządzenia.
Mimo wszystko niektórzy zostają i z czasem również stają się weteranami. Rośnie ich siła i poprawia się wygląd. Do tego celu niestety nie ma drogi na skróty i nie da się go osiągnąć w ciągu miesiąca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *